Potencjał tkwiący w przeszłości

Sekret czarownicy - Anna Klejzerowicz

Spośród książek Anny Klejzerowicz, które miałam dotychczas okazję przeczytać (List z Powstania, Sąd ostateczny, Cień gejszy), Sekret czarownicy jest utworem najbardziej zaangażowanym. To powieść, której przyświecają takie idee, jak obrona praw zwierząt i szacunek dla naszych „braci mniejszych” czy – w szerszym zakresie – poszanowanie wszelkiej różnorodności i indywidualności. Książka pełna jest niezgody na narzucanie innym jedynie słusznych norm i wartości, a przeszłość, ponownie wpleciona przez autorkę w czasy współczesne, wskazuje na niezmienność określonych uczuć i postaw, które trwają na przestrzeni lat, mimo że już dawno wyszliśmy z mroków średniowiecza. Problemy, z którymi boryka się Małgorzata, pokazują m.in. nierówności jakie mimo wszystko nadal występują pomiędzy kobietą a mężczyzną. Wspaniałym przykładem stereotypowego myślenia okazuje się postać teściowej głównej bohaterki. Pisarka wskazuje w tym miejscu, że często to same kobiety wtłaczają siebie w ograniczające ich możliwości patriarchalne role. Kiedy mąż Małgorzaty przy aprobacie teściowej realizuje swoje pasje, jej samej obrywa się za pracę na rzecz zwierząt, prowadzenie portalu czy nieposiadanie dzieci, bo przecież główną powinnością kobiety jest bycie przykładną mężatką i matką. Bohaterka łamie ten stereotyp, co rzecz jasna bardzo nie odpowiada „mamusi”.

 

Więcej w linku:

http://literatki.com/12635/anna-klejzerowicz-sekret-czarownicy-potencjal-tkwiacy-w-przeszlosci#more-12635